Pragnę podzielić się z Wami tym, że uporaliśmy się w końcu z tą brzydką wnęką,o której pisałam w poprzednim poście. Było to nie lada wyzwanie. Znaleźć odpowiedniego fachowca było nie trudno gorzej było z wyegzekwowaniem dotrzymania umówionego terminu. Pan Wiesław najpierw obiecał, że zrobi nam to za 2-3 dni, potem na niedzielę. W końcu po moich telefonach mamy już to co chcieliśmy. Liczę tym razem na Wasze komentarze co o tym sądzicie?
Myślę, że lustra wyglądają całkiem przyzwoicie.
A tak było jeszcze dwa lata temu... przed remontem
I w trakcie remontu...
Jak dobrze, że to już za nami:)
Dobrej nocki



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz