Jeszcze napiszę, że przeżyłam dziś szok. W materacyku dla naszego synka gryka-kokos odkryłam robactwo. Zastanawiałam się skąd się to bierze. Jak otworzyłam pokrowiec wpadłam w osłupienie. Myślę, że to od tej łuski gryczanej. A miał być taki antyalergiczny, antypotowy, antyodleżynowy itp, itd. Co to się teraz na świecie dzieje! Widzę, że to powszechne zjawisko bo piszą o tym w internecie. Jakoś ja na to nie wpadłam jak kierowałam się wyborem materaca. Jedziemy kupić nowy chyba zwykły piankowy. Chyba, że polecacie coś wypróbowanego?
Miłego wieczoru!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz